Wyspa Rab, dzień 2: rejsy łodzią na Sveti Grgur i Goli Otok, czyli czas na piękne zwierzęta i niezwykłe wyspy

niedziela, 27 maja 2018
data:post.title
Drugi dzień naszego pobytu na wyspie Rab, to wycieczka na pobliskie wyspy - Sveti Grgur i Goli Otok. Obie wyspy to niezwykłe doświadczenia - Sveti Grgur kusi przyrodą i ... jeleniami, które nie boją się ludzi, a Goli Otok, to wyspa - więzienie, o nieco upiornej, ale wyjątkowo ciekawej historii. Ten dzień spędziliśmy zresztą pod znakiem zróżnicowanej fauny i flory: były wspomniane jelenie, bawiące się nami delfiny, rozgwiazdy, ptaki, jaszczurki, ale też piękne opuncje i oleandry. 

Rejs łodzią motorową zaczęliśmy  z przystani, leżącej niedaleko Rajskiej Plaży (o której przeczytać można w pierwszym wpisie z wyspy Rab). Sama przystań, podobnie jak Rajska Plaża, znajduje się w wyjątkowo pięknych okolicznościach przyrody, a leżące już na kontynencie góry Welebitu robią ogromne wrażenie. 

Dzień zaczął się zresztą dla nas wyjątkowo owocnie. Okazało się, że w pobliżu wyspy Rab dość łatwo spotkać delfiny. Płynęliśmy statkiem, który kursuje tu regularnie, a jak mówił kapitan delfiny już przyzwyczaiły się do tego i swobodnie bawią się, podpływając pod statek. 



Sveti Grgur - wyspa uśmiechniętych jeleni
Zaraz po dopłynięciu n wyspę Sveti Grgur, niezamieszkałą przez ludzi wyspę niedaleko Rabu, witają nas jelenie, które zamieszkują tę wyspę i zupełnie nie boją się ludzi. Jeśli przypadkiem mamy kawałek chleba, na pewno uda nam się szybko zaprzyjaźnić z mieszkańcami wyspy. 


Tak wygląda wyspa z lotu ptaka. A tak jej mieszkańcy: 

Na Sveti Grgur na pewno możemy spędzić przynajmniej kilka godzin, spacerując pięknymi lasami, w towarzystwie niezwykle przyjaznej zwierzyny. Jeśli szukamy wyjątkowo spokojnej wyspy, gdzie nikt, oprócz zwierząt, nie będzie nam przeszkadzał - wybierz się na Sveti Grgur.


Na wyspie od 1948 do 1988 roku funkcjonowało więzienie dla kobiet, po którym zostało jeszcze kilka ruin. Ale znacznie większe więzienie, znajduje się na wyspie obok - na Goli Otok.



Goli Otok, wyspa - więzienie
Kiedy Jugosławią zaczynał rządzić Josif Bros-Tito, który wplątał się w konflikt z komunistami popierającymi Stalina, wpadł na pomysł, żeby więźniów politycznych umieścić na jednej wyspie - właśnie na Goli Otok. 


Do 1956 roku przebywali tam więźniowie polityczni, później - w 1956 roku skierowano tam ciężkich przestępców, a w latach 80. XX więzienie stało się miejscem odbywania kary dla młodych skazanych. Przez te kilkadziesiąt lat na wyspie wybudowano kilkanaście budynków, strefę przemysłową a nawet budynek administracji, przez swój przepych, nazywany przez więźniów hotelem. Dzisiaj, oprócz jednej restauracji, na wyspie nie działa zupełnie nic. Okazuje się, że mimo prób, nikt nie może tu inwestować, o własność nad budynkami walczą w sądzie samorząd wyspy Rab, chorwackie państwo i ... byli więźniowie, którzy własnymi rękami budowali tamtejsze baraki i hale.  

Zwiedzanie całego kompleksu zajmuje ponad godzinę, a w jednym z budynków można zobaczyć film dokumentalny, niestety po chorwacku, z tłumaczeniem na niemiecki i włoski. Ci, którzy nie znają tych języków, muszą obejść się domysłami. 


Oprócz tych nieco postapokaliptycznych krajobrazów, na wyspie Goli Otok, czeka nas jednak jeszcze sporo dzikiej przyrody, która pomoże lepiej znieść historyczną opowieść wyspy. 



Czy warto wybrać się na dwie opisywane wyspy? Oczywiście, że tak! Okazuje się, że w pobliżu różnorodnej i spokojnej wyspy Rab, znajdują się dwie atrakcje, które niosą ze sobą wyjątkowo dużo emocji. 

A na deser: Plaża Lopar
Jak już wspominaliśmy, cypel Lopar na wyspie Rab, to przede wszystkim piękne plaże w liczbie 22. Dzisiaj sprawdziliśmy plażę położoną blisko centrum miejscowości, która być może nie jest tak piękna jak Rajska Plaża, ani tak dzika jak np. Cyganka, ale może okazać się dobrym wyborem dla rodzin z dziećmi. Na tej piaszczystej plaży znajdziemy leżaki, parasole, restauracje i knajpy - jeśli komuś to wystarczy, spokojnie może wybrać się na Plażę Lopar. 


Materiał powstał przy współpracy z Biurem Podróży Damptour. 
Zdjęcia z drona wykonał Peak Films, dziękujemy! :)

Prześlij komentarz